WYZNAWCY DAWNOŚCI

Dawność jako bóstwo unierucha­miała swoich wyznawców, nie dopuszczając żadnego swobod­niejszego do siebie stosunku. Historyzm i indywidualizm nie wchodziły tak łatwo w związki współpracy i pokrewieństwa: albo wierność wobec historii, albo swoboda twórczej inwen­cji — jedno wybijało się nad drugie, często niszcząc tę inną,antagonistyczną postawę. Wielkim twórcom udawało się jed­nak zachować równowagę między nimi. Z tego, co dotychczas zostało powiedziane, nie należy wy­ciągać wniosku, że obydwa wymienione historyzmy nie były ze sobą najściślej powiązane. Historiozoficzne zakwestionowa­nie racjonalistycznego uniwersalizmu i abstrakcjonizmu dało właśnie w efekcie tzw. żywą konkretność kolorytu lokalnego, będącego objawem zainteresowania wszystkim, co odmienne, odrębne, charakterystyczne. „Średniowiecze” i „Północ”, I a częstokroć po prostu „średniowieczna Północ” (wszak archi­tekturę gotycką romantycy uznawali za wykwit ducha Pół­nocy), skupiały w sobie wartości nie tylko niezbędne w świa­topoglądzie romantycznym, ale wręcz kreujące go.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam! Jestem Księgowym z wieloletnim doświadczeniem, pisanie tego bloga to moja odskocznia od pracy. Zamieszczam tutaj informacje o biznesie i finansach, mam nadzieję, że moje artykuły przypadną Ci do gustu i będziesz stałym bywalcem na moim blogu.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.