SYN PÓŁNOCY

Romantyzm jest synem Północy, zaś Północ to kolorysta; sny i feerie są dziećmi mgły.” Południe nazywa Baudelaire zwięźle „naturalistą”, tutaj czło­wiek nie może pragnąć więcej ponad to, co daje mu południo­wa przyroda, może ją tylko odtwarzać; na Północy zaś musi śnić, marzyć i dotwarzać — „a o kilkaset mil na północ głę­bokie zamyślenie w pracowni i spojrzenie fantasty, błąkające się po szarych horyzontach”.Zgodnie z najgłębszym poczuciem romantycznego historyz­mu, uzależniającego człowieka i jego sztukę od krajobrazu, czyli od historycznego ukształtowania natury, Baudelaire uj­mował Południe jako „brutalne i rzeczywiste” i dodawał wy­jaśnienie: „jak rzeźbiarz w swoich najsubtelniejszych dzie­łach”, natomiast „chora i niespokojna Północ szuka pociechy w wyobraźni”. Podobnie więc jak wielu teoretyków roman­tyzmu przed nim, Baudelaire uzależniał wytwory sztuki od wyglądu natury, w której powstają — od tego, czy natura ta objawia się jako klarowna, czysta, obwiedziona wyraźnym kon­turem, rzeczywista i twarda, czy też jest ona zamglona, wy­imaginowana w tym sensie, że pobudzająca przede wszystkim do dopełniania jej imaginacją.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam! Jestem Księgowym z wieloletnim doświadczeniem, pisanie tego bloga to moja odskocznia od pracy. Zamieszczam tutaj informacje o biznesie i finansach, mam nadzieję, że moje artykuły przypadną Ci do gustu i będziesz stałym bywalcem na moim blogu.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.