MARZENIE O BYCIU KIMŚ INNYM

Marzenie o byciu kimś innym pozostawało najczęściej tylko marzeniem. Jedynie nieliczni potraktowali je jako doświad­czenie — do spełnienia aż do kresu. Ale jednocześnie marzenie owo zawierało w sobie potencjał energii, który bezustannie zasilał uczuciowość romantyczną. Życie inne jest z reguły — i kiedyś, i dzisiaj — traktowane jako lepsze i szczęśliwsze. ,,L’existence est ailleurs”, pisał Andre Breton w I Manifeście surrealizmu. Romantyczne „gdzie indziej” rozciągało się poza miastem. Utrzymało się ono zresztą do naszych czasów, wy­starczy zapoznać się ze współczesnym mitem Natury.Miejski zgiełk na ogół wcale nie wydawał się romantykom kolorowy i pociągający, poza miastem Średniowiecznym oczy­wiście.  Gdy rozważamy romantyczny pluralizm, objawiający się tym razem w uwielbieniu średniowiecza i tzw. nieprzepartej do niego tęsknocie, dotykamy od razu najistotniejszego chyba paradoksu romantyzmu: wyrafinowany pluralizm sięga do epoki skrajnie monolitycz­nej; wybujały indywidualizm znajduje ideał w czasach, które nacechowane są ekstremalnym antyindywidualizmem.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam! Jestem Księgowym z wieloletnim doświadczeniem, pisanie tego bloga to moja odskocznia od pracy. Zamieszczam tutaj informacje o biznesie i finansach, mam nadzieję, że moje artykuły przypadną Ci do gustu i będziesz stałym bywalcem na moim blogu.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.