TEORIA POCHODZENIA

Teorię normandzkiego pochodzenia szlachty polskiej rzucił Szajnocha na romantyczne tło: wspaniałego obrazu północno- lechickiego „towarzystwa” rycerskiego. Pogańsko-wojenne ży­cie Północy mieniło się wszystkimi barwami romantycznego prymitywu. Książka Szajnochy przyniosła rzadkiej piękności wizję północnego średniowiecza. Słowo „wizja” jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Przytoczyłam już literackie powody takiego nazwania. A oto opinia historyka: „Teoria normańska Szajnochy jest… Czytaj więcej »

ZASOBY WYOBRAŹNI

Tam, gdzie Szajnosze brakowało dowodów, a zdarzało mu się to dość często, umiał uruchomić zasoby wyobraźni, wspie­rając się pomocą literackich i instytucjonalnych tworów „imaginacji północnej”. W ten sposób poetycko odtworzył rozmaite wydarzenia z przeszłości. Oto np. geneza towarzystw północ­nych: „spotykał się w śnieżnych pustkowiach samotny rycerz z rycerzem, i podawał jeden drugiemu rękę do zawarcia… Czytaj więcej »

DUMA NARODOWA

Szajnocha postanowił dostarczyć dowodów przypuszczeniom Czackiego. Wedle niego „lachy” — „Lachowie” to północnonormańskie towarzystwa rycerskie, które zniewoliły Słowian i założyły państwo polskie, „nasze lechickie księstwo nad Wartą” (108). Zniewoleni Słowianie (stąd wywodzi się Slavus — sclavus) nienawidzili swoich zaborców. I oto próba zmiany baśni w hi­storię: „Za czasów ostatniego Popiela doszła ta nienawiść do najwyższego… Czytaj więcej »

ROMANTYCZNE DĄŻENIA

Romantyczne dą­żenie do wniknięcia w autentyczny koloryt lokalny kazało od­rzucać pokusy zbyt już natrętnej modernizacji, a odtworzenie wewnętrznego życia epoki wymagało romantycznej wrażliwo­ści. Właśnie „trzecim okiem” — okiem imaginacji i czucia usi­łował Szajnocha przeniknąć zagadkę przeszłości polskiej i dać na nią odpowiedź.Zagadka ta zresztą również miała romantyczny charakter — w tym sensie, że uświadomili ją… Czytaj więcej »

TWÓRCY ŚREDNIOWIECZA

Upadek powstania zmienił literaturę i na inną płaszczyznę przeniósł spory estetyczne. Była już mowa o tym, do jakich celów zużytkował np. Mickiewicz wizję średniowiecza w okre­sie mesjanizmu. Ale w tym momencie rozważań coś innego wydaje mi się najbardziej interesujące. Otóż projekt Moch­nackiego z r. 1825 (zarzucony zresztą szybko przez autora) zy­skał jednak doskonałe spełnienie historiozoficzne… Czytaj więcej »

MITOLOGIA SKANDYNAWSKA

Jeszcze przed r. 1830 Brodziński zaatakował program Moch­nackiego z 1825 r. Zjadliwie wypominał mitologię skandynaw­ską wśród właściwych źródeł literatury polskiej. „Kiedy nie­mieccy poeci już dawno zarzucili te tak miłe ojców swych bogi, które z czaszek ludzkich krew piją, niechże im dobrzy Słowianie cześć złożą, a ich poeci, niezawodnie oryginalni, tam się natchną szlachetnymi uczuciami rozbójników… Czytaj więcej »